Tekst z filmu wygenerowany przez AI
Chwytaj dzień, bo nigdy nie wiadomo co się wydarzy. Przynajmniej taki wniosek można wyciągnąć patrząc na fasadę dworku w Tworzanicach powstałego w 1905 roku z fundacji rodziny Müller. Kim byli Müllerowie? W drugiej połowie XIX wieku Eduard Müller przybywa z Saksonii do Wielkopolski i dzierżawi od książąt Sułkowskich folwark w Tworzanicach należący do ordynacji rydzyńskiej. Dzieje się to w realiach zaboru pruskiego, który wyraźnie sprzyja niemieckim osadnikom dzierżawcom i nabywcom ziemi w Wielkopolsce. W tym czasie ordynatem jest August Antoni Sułkowski, którego decyzje i sposób zarządzania prowadzą majątek do poważnych problemów finansowych i oddania dóbr w dzierżawę. Eduard Müller sprawnie zarządza gospodarstwem. Dochody z Tworzanic pozwalają mu w 1870 roku nabyć majątek w Górznie. Z czasem rodzina powiększa stan posiadania o kolejne dobra. W Tworzanicach rodzi się jego syn Kurt Müller, który na początku XX wieku już jako przedstawiciel kolejnego pokolenia wznosi tu reprezentacyjny budynek dziś określany jako dwór lub pałac i umieszcza na jego fasadzie sentencję Carpe Diem.

