Tekst z filmu wygenerowany przez AI
Kościół świętego Józefa w Krzeszowie miał mieć dwie wysokie wieże. Jednak obie zawaliły się jeszcze podczas budowy w 1693 roku. Nigdy ich nie odbudowano. Największa niespodzianka czeka jednak w środku. Michael Willmann, nazywany śląskim Rembrandtem wraz ze swoimi pomocnikami stworzył tutaj 55 fresków opowiadających między innymi o siedmiu radościach i siedmiu smutkach świętego Józefa. Na jednym z malowida Willmann prawdopodobnie umieścił również samego siebie. W scenie obrzezania Jezusa stoi brodaty mężczyzna oparty o krzesło. Historycy sztuki widzą w nim możliwy autoportret artyst. Na tym samym fresku znajduje się jeszcze człowiek o okularach. Według miejscowej anegdoty to zakonnik, który stale pouczał Willmanna. Malarz miał mu się odzięczyć malując go jak poucza nawet biblijnych kapłanów. To tylko anegdota, ale postać w okularach rzeczywiście tam stoi.

